Depresja i nerwica

Nazywam sie Malgorzata Wrobel.  Od 15 lat choruje na tzw. zespół depresyjny. Przy wzroście 165cm ważyłam już 110 kg. Przez te lata cały czas byłam na lekach i 3 razy w szpitalach, w sumie w szpitalach byłam cały rok. Czułam się coraz gorzej, tyłam, byłam senna i bez jakiejkolwiek chęci do pracy i życia. Szukałam różnych sposobów aby sobie pomóc, bo oprócz depresji miałam już bardzo wysokie ciśnienie i chorą tarczycę.

O „diecie” dowiedziałam się od siostry męża i z cała rodziną (mężem, 19 letnią córką i 15 letnim synem) zaczęliśmy się odżywiać.  Będąc przypadkowo na badaniu w laboratorium przy ul. Komorowickiej natknęłam się na reklamę Arkadii „Kraus”, gdzie po telefonicznej rozmowie uzgodniłam termin konsultacji i rozpoczęłam leczenie. Po właściwym skorygowaniu diety i zastosowaniu prądów selektywnych (w przeciągu 15 miesięcy -  4 serie) stan mojego zdrowia zaczął się radykalnie poprawiać. Po roku żywienia waga spadła do 85 kg, leków na ciśnienie i tarczycę już dawno nie stosuję, gdyż wszystko wróciło do normy. Biorę tylko jeden lek w zmniejszonej dawce, który myślę, że niedługo całkowicie odstawię. Obecnie czuję się bardzo dobrze, śpię 6-7 godzin, jestem zadowolona, pełna optymizmu  i mam ciągle nowe pomysły na życie. Praca jest dla mnie przyjemnością a wypoczynek organizujemy tanio z całą rodziną.

W tych obecnie coraz trudniejszych czasach jestem ufna, że będzie lepiej, ale to wszystko w dużej mierze zależy od nas, od „optymalnych”. Chcę podziękować panu doktorowi Kwaśniewskiemu i ludziom pracującym w myśl jego zaleceń: lekarzom, terapeutom, że pomogli mnie i mojej rodzinie żyć normalnie. Innym osobom radzę, jeśli chcą być zdrowe, aby zaufali leczeniu i życiu wg dr Kwaśniewskiego i ściśle przestrzegały jego zaleceń. Na efekty nie będą musiały czekać długo.

Małgorzata Wróbel


Galeria zdjec

Powrot